14 maja 2019 Damian Musialski

Wesele w Gościniec Żurawiec Patrycja i Tomasz

fotograf Kościan Fotografia ślubna Kościan
Fotograf Poznań Fotograf Leszno

Wesele Gościniec Żurawiec

Zapraszam Was na opowieść o niesamowicie zakochanej w sobie parze, która postanowiła zorganizować swoje wesele w klimacie rustykalnym. Patrycja i Tomek, o nich tu mowa. Zadbali o każdy detal w tym dniu. Na miejsce zorganizowania uroczystości weselnej  para młoda wybrała Biały Dworek, nie ukrywamy, że atrakcyjność lokalu, położenie w bliskości lasu pomogło na stworzenie wyjątkowych kadrów.

Pełen luz

Tak dokładnie, Patrycja z Tomkiem w tym dniu postawili na pełen luz i pewnie dlatego wszystko wyszło tak doskonale. Po szybkich przygotowaniach oraz first looku, w pięknym otoczeniu obiektu udaliśmy się na małą sesje w zieleni. Następnie kroki skierowaliśmy na ceremonię do kościoła św. Michała Archanioła w Czempiniu.

Przygody z Happy Endem

Seria naszych przygód zaczęła się już na szybkiej sesji, tuż przed ceremoniom ślubną w Kościele. W pewnym momencie auto zamilkło. Po wielu nie udanych próbach odpalenia, nie miało ochoty do dalszej współpracy. Na szczęście z szybką pomocą, przybył tata Tomasza. Myślicie że to już koniec przygód. Nic mylnego, tuż przed wejściem na sale dron filmowców znalazł sobie spokojne lądowisko na czubku drzewa, w okolicy Białego Dworku. Ale i ta historia skończyła się pozytywnie. Bo kto wie od czego w ekipie filmowców jest kobieta, kobieta kot 🙂 Tak można krótko powiedzieć o Oli. To ona wdrapała się na szczyt drzewa, i dron po małej chwili wrócił do rąk właściciela. Nam też w tym dniu się oberwało. Wychodząc na zdjęcia z bliskimi Patrycji i Tomasza pozostawiliśmy plecak z obiektywami, tuż pod klimatyzatorem. Który po małej chwili uległ awarii zalewając nasze obiektywy. Na szczęście zauważyła to szybo obsługa lokalu i natychmiast podjęli akcję ratunkową, za co im bardzo dziękujemy. Jako pierwsza na akcję ruszyła Angeliki 😉 do tych którzy nie śledzą naszego bloga. Angelika to była nasza Panna młoda:) Jak dobrze mieć tylu znajomych. Dzięki szybkiej akcji ratunkowej i nasz sprzęt wyszedł z tej historii bez szwanku. To już koniec przygód z tego dnia.

Gwarantujemy będzie co wspominać. 🙂

Zapraszamy na reportaż

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *